Nowa Strona » Cyfrowe Publikacje


Komunia na każdą kieszeń

0 komentarze
Już za parę dni sezon komunijny rozkwitnie na dobre. Dzieci kończą ostatnie przygotowania, rodzice dopinają sprawy organizacyjne. Wśród tych ostatnich pojawia się przede wszystkim kwestia doboru odpowiedniego stroju i dodatków, co najczęściej spędza dorosłym sen z powiek. Jak się jednak okazuje - zupełnie niepotrzebnie.

komunia

Pamiętać bowiem należy, że uroczystość komunijna to nie rewia mody, a ważne wydarzenie w życiu religijnym młodego człowieka. Ubiór powinien być skromny, schludny i... niedrogi. Warto zajrzeć z tej okazji na platformy handlowe dla sprzedających i kupujących, na których pod koniec kwietnia zaczyna roić się od ogłoszeń stricte związanych z komuniami. Przykładowo, w serwisie Sprzedajemy.pl znaleźć można m. in. alby (od ok. 40 zł), sukienki (od ok. 60 zł), chłopięce garnitury (od ok. 100 zł), obuwie (od ok. 20 zł) oraz dodatki, takie jak wianuszki, torebki czy ozdoby na świece - za dosłownie parę groszy. Sumując wydatki na jedno dziecko, nie powinniśmy wydać więcej niż 100-200 zł, co pozwala nam na oszczędności rzędu nawet kilkuset złotych. A taka suma nabiera podwójnego znaczenia, jeżeli np. jednocześnie posyłamy do komunii dwoje dzieci.


Wielu rodziców obawia się natomiast, że taka "sukienka z drugiej ręki" będzie już nosiła pewne ślady użytkowania i nie będzie dobrze świadczyć o nich samych - jednak osoby, które zdecydowały się na to rozwiązanie mówią coś zupełnie innego. - W zeszłym roku kupiłam córce użytą już raz albę komunijną - mówi Renata, mama 10-letniej teraz Oliwii. - I wbrew temu, czym straszyły mnie znajome, cały strój wyglądał jak nowy - wszak był tylko raz czy dwa założony. Co więcej, w tym roku do komunii przystępuje moja młodsza córka, która też z niego skorzysta. A co potem z takim strojem? - Sprzedam go, to proste - odpowiada Renata. - Niech posłuży też innym.


I takie właśnie podejście jest obecnie bardzo często spotykane, szczególnie w dużych miastach. Trend ten jednak zatacza coraz szersze kręgi, a cały mechanizm działa jak najbardziej lokalnie. Rodzice wyszukują ogłoszenia w pobliżu swojego miejsca zamieszkania, by przed zakupem móc jeszcze sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Zero ryzyka. Czy to tylko chwilowa moda czy coś trwalszego - okaże się za parę lat. Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że to właśnie w tym kierunku komunijne przygotowania będą ewoluować.

Źródło: Sprzedajemy.pl



Read more ►

Dzień Kobiet z pieprzykiem

0 komentarze

Goździk? Rajstopy? A może… wibrator? Polskie kobiety coraz przychylniej reagują na nietypowe, „pikantne” niespodzianki, ale taki prezent powinien zostać dobrze przemyślany.

Ze statystyk wynika, że osoby decydujące się na erotyczne zakupy mają najczęściej od 25 do 34 lat, są to więc ludzie młodzi, dla których seks oznacza nie tylko intymną bliskość, ale i dobrą zabawę.

Coraz więcej klientek w sklepach erotycznych

Właściciele sklepów erotycznych zauważają, że dziś nie obowiązuje już zasada, aktualna jeszcze kilka lat temu, zgodnie z którą zakupy w sex shopach robią wyłącznie mężczyźni. Kobiet-klientek co prawda nadal jest mniej, ale nie jest to już różnica znacząca. Poza tym warto zauważyć, że statystyczna przewaga mężczyzn bierze się często stąd, że to panowie kupują seksowne prezenty z myślą o swoich partnerkach lub o wspólnych zabawach w łóżku.

W związku z tym zmienia się także asortyment sklepów, w których coraz mniejszą popularnością cieszą się filmy pornograficzne czy tandetne sex-zabawki "Made in China", a zastępują je atrakcyjne pod względem designu i atestowane pod kątem zdrowotnym akcesoria stworzone z myślą o wyrafinowanych gustach.

Skoro takie produkty coraz częściej dawane są w prezencie, nie wypada podarować czegoś, co kojarzyłoby się z niską jakością. Także panie, które same decydują się na erotyczne zakupy, zwracają bardzo dużą uwagę na wygląd i materiały użyte w przedmiocie, który ma im dostarczyć przyjemności. Sprawia to, że powstające obecnie sklepy erotyczne to zupełnie inna kategoria handlu niż znane z lat '90 sex shopy.

Prezent, który wibruje w rytm muzyki

To, że kobiety są dziś nie tylko bardzo świadome swoich potrzeb, ale także coraz śmielej rozmawiają o seksie, nie oznacza, że każdą panią ucieszy np. wibrator. Na pierwszy „pikantny” prezent warto wybrać coś mniej kontrowersyjnego, co pomoże wybadać reakcję partnerki na niespodzianki tego typu.

Jeżeli decydujemy się na takie zakupy, na prezent-niespodziankę powinniśmy wybrać coś lekkiego. Mogą to być olejki do masażu, jadalne farby do ciała, bielizna lub modne ostatnio pyłki miodu do ciała, nanoszone za pomocą aplikatora z piór – wyjaśnia Anna Dominiak, właścicielka sklepu zmysLOVEzakupy.pl.
A jeśli wiemy już, co nasza partnerka lubi, znamy jej zainteresowanie nowościami i chcielibyśmy „iść na całość”?

Można skusić się na zakup poważnego gadżetu, ale pamiętajmy, żeby wybrać coś bardziej subtelnego, estetycznego – podkreśla Anna Dominiak.
Aby prezent nie został uznany przez drugą połówkę za wulgarny, dobrze jest zwrócić uwagę na produkty dobrych marek, takich jak Je Joue, 1969, Jimmy Jane, czy Marc Dorcel. Po pierwsze – dzięki nowoczesnemu designowi prezentują się nowocześnie i niebanalnie, po drugie – są wykonane z wysokiej jakości materiałów, co gwarantuje wysoki poziom higieny.

Czym można zaskoczyć partnerkę w Dzień Kobiet? Poprosiliśmy ekspertkę o małą podpowiedź, by połączyć subtelny design z odważnym gadżetem.

Dla młodej kobiety poleciłabym masażer Nomi Tang z możliwością podłączenia pod jakikolwiek odtwarzacz muzyczny, dzięki czemu urządzenie wibruje w rytm muzyki – zachęca właścicielka sklepu zmysLOVEzakupy.pl.
A może jednak razem?

Jeśli zdecydowaliśmy już o zakupie prezentu, pozostaje jeszcze jeden problem – jak trafić w gust partnerki lub partnera?

Być może najbezpieczniejszym wyjściem będzie zrezygnowanie z niespodzianki i wspólne odwiedzenie sklepu internetowego. Takie rozwiązanie szczególnie polecane jest młodym partnerom, którzy jeszcze słabo znają swoje gusta i wrażliwość w sferze seksu.

Potencjalny klient może o każdej porze wejść do takiego sklepu i ma zagwarantowaną dyskrecję oraz komfort psychiczny. Udogodnieniem jest to, że nie jest narażony na krępujące sytuacje i bez żadnych ograniczeń może dokonywać przemyślanych zakupów – dodaje Anna Dominiak, wyjaśniając tym samym, dlaczego zakupy w internetowych sklepach erotycznych są obecnie tak bardzo popularne.
Jeśli Dzień Kobiet naprawdę ma być kobiecym świętem, powinien wiązać się z takimi prezentami, które dadzą obdarowywanej pani jak najwięcej przyjemności. Być może pomysł na spełnienie właśnie tego dnia jednej z erotycznych fantazji partnerki, okaże się doskonałym pomysłem na wspólne celebrowanie tego święta.

Źródło: Empemedia



Read more ►

O jakich prezentach marzą polskie mamy? Podpowiedzi dla świętych Mikołajów

2 komentarze
Znamy odpowiedź na najbardziej nurtujące pytanie przed mikołajkami i w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Zastanawiacie się, co podarować żonie lub partnerce? My wiemy, jakie prezenty są najbardziej pożądane wśród kobiet i które są najgorszym pomysłem.
 
Agencja Streetcom przy współpracy z portalem Mamo Pracuj przeprowadziła ogólnopolskie badanie "O czym marzy mama". Wyniki dotyczą większości kobiet, bo te mamy mogą być: siostrą, żoną, koleżanką, córką… Prezentujemy uniwersalne podpowiedzi jaki prezent wybrać dla kobiety, a wyniki badania zaskakują. Wbrew obiegowej opinii, polskie matki nie marzą o praktycznych podarunkach, ale o niespodziankach, które są tylko dla nich i nie mają związku z domem oraz codziennymi obowiązkami.
 
Aby rozwiać wszelkie wątpliwości i pomóc w rozstrzygnięciu dylematów, podajemy listę prezentów, które matki wskazywały jako najbardziej pożądane:
· wycieczka we dwoje w wybrane miejsce ( 24%),
· kolacja we dwoje (10%),
· zabiegi kosmetyczne (9%),
· kwiaty (7,4%),
· ubrania/bielizna (7%),
· książki, zegarek/biżuteria (6,3),
· perfumy i kosmetyki (6%),
· laptop, telefon, lub inny sprzęt elektroniczny (5%),
· samochód (4%).
 
Wiemy, jakich prezentów mamy nie chcą otrzymywać. Uwaga te prezenty na pewno będą pomyłką: sprzęty domowe (np. żelazko, odkurzacz, garnki) i artykuły spożywcze – aż 33% matek wskazało je jako najgorszą grupę prezentów. Wybierając żonie lub partnerce podarunek należy unikać praktycznych prezentów do domu, szczególnie jeśli to ma być sugestia dla żony, aby częściej prasowała koszule.
 
Drugą grupą najmniej pożądanych prezentów są artykuły higieniczne: 15,5% wskazań ankietowanych, co oczywiście nie może dziwić. Zaskakujące jest to, że często wymieniane wśród najmniej lubianych przedmiotów są wazony i bibeloty: 14, 5 %. Może to dziwić, ponieważ są to dość popularne upominki, a jak się okazuje, kobiety nie chcą ich otrzymywać.
 
Kolejna kategoria najgorszych pomysłów to sprzęt erotyczny: aż 13 % kobiet wskazało, że nie chciałoby ich otrzymać. Dla wielu osób wręczanie wibratorów jest oznaką poczucia humoru i pomysłowości, niespodzianka z erotycznym sprzętem może być chybiona. Warto pamiętać o tym, wysilając się na zakup oryginalnego i zabawnego prezentu. Mając takie informacje, na pewno uda się wybrać najwspanialszy prezent dla ukochanej osoby.
 
mikołajki
 
 
Badanie zostało przygotowane we współpracy serwisu Mamo Pracuj i Streetcom Polska - agencji marketingowej i firmy badawczej. Streetcom przeprowadził w dniach 15 – 22 października 2012 roku ogólnopolskie badanie metodą CAWI na grupie 3269 kobiet.

Źródło: Streetcom Polska Sp. z o.o.



Read more ►

Zbadaj się i ocal życie! Październik miesiącem profilaktyki nowotworowej

0 komentarze
Jak mówi jedna z zasad medycyny; „lepiej zapobiegać niż leczyć”,  dlatego profilaktyka stanowi tak ważny element dbania o zdrowie. Zapobieganie jest szczególnie istotne w przypadku chorób nowotworowych, których wczesne wykrycie jest kluczowe dla skutecznego leczenia.
 

Puść raka z dymem

puść raka z dymem
Palenie papierosów to bez wątpienia przyczyna powstania nowotworów i nie chodzi tu jedynie o raka płuc. W dymie tytoniowym zawartych jest ponad 4 tysiące związków chemicznych, z których około 40 to substancje rakotwórcze. Uszkadzają one DNA prowadząc do powstania błędów genetycznych i mutacji. Do tej pory zdrowe komórki stają się bezbronne i nie potrafią już korygować powstałych błędów.

Związek tytoniu z nowotworami został juz wielokrotnie przebadany i udowodniony. Dym papierosowy przedostaje się do krwiobiegu i jest doprowadzany do wszystkich narządów dlatego palenie papierosów jest przyczyną nie tylko raka płuc, ale i innych narządów, takich jak krtań, gardło, nerki, trzustka czy pęcherz moczowy.

Nigdy nie jest za późno by rzucić nałóg tytoniowy. Już po jednym dniu od zaprzestania palenia zmniejsza się ryzyko ostrego zawału mięśnia sercowego, a po kilku tygodniach ustępuje kaszel i duszności. Wraz z upływem roku o połowę zmniejsza się ryzyko wystąpienia niedokrwienia serca, a po 5 latach ryzyko zachorowania na raka płuc  zmniejsza się o 50 – mówi dr Monika Mikulicz-Pasler, Prezes Zarządu KCM Clinic SA.

Zdrowo smakuj życie

Zachorowania na nowotwór mają silny związek z żywieniem. Z licznych badań wynika, iż niewłaściwa dieta oraz nadwaga to przyczyna 40-60% raka. Naukowcom udało się określić, które z substancji występujących w pożywieniu są odpowiedzialne za powstawanie nowotworów. Szczególnie szkodliwe są tłuszcze smażone i zjełczałe, sól kuchenna, sacharyna oraz niektóre składniki kawy, herbaty, grzybów czy piwa.

Zdrowa, odpowiednio zbilansowana dieta to główny element zdrowego stylu życia. Amerykańscy badacze stworzyli niedawno listę produktów przeciwdziałających nowotworom. Zalicza się do nich m.in. kapustę, brokuły, marchew, morele, śliwki, zieloną herbatę, cynamon czy oliwę z oliwek. Niektóre z ich składników potrafią bowiem zmuszać komórki rakowe do samounicestwienia, z kolei picie lampki czerwonego wina dziennie może spowolnić rozwój nowotworu – mówi dr Monika Mikulicz-Pasler, Prezes Zarządu KCM Clinic SA.
Jednak nadmierne picie alkoholu może być czynnikiem zwiększającym ryzyko zachorowania na raka. Choć ma on zastosowanie w profilaktyce miażdżycy, zwiększa ryzyko nowotworów gardła, jamy ustnej, krtani, wątroby i piersi.

Odwiedzaj lekarzy

Nawet najzdrowszy tryb życia i nieuleganie nałogom nie zastąpi regularnych badań profilaktycznych. Wczesne wykrycie zmian nowotworowych to najważniejszy element skutecznego leczenia. Obecnie coraz więcej i głośniej mówi się o możliwości wykonania bezpłatnych badań tego typu i nie sposób z nich nie skorzystać.

W ramach profilaktyki nowotworowej zapraszamy wszystkich pacjentów na konsultacje z lekarzami kilku specjalności oraz badań pod kątem zachorowania na nowotwór. Przez cały październik można zupełnie za damo uzyskać poradę lekarza chirurga (badanie znamion i guzków skórnych oraz przewodu pokarmowego), ginekologa (profilaktyka nowotworów dróg rodnych u kobiet) i proktologa (profilaktyka nowotworu jelita grubego). Pragnę zachęcić wszystkich do korzystania z wszelkich możliwych inicjatyw tego typu i regularnego wykonywania badań – mówi dr Monika Mikulicz-Pasler, Prezes Zarządu KCM Clinic SA.
Nowotwór to najczęstsza przyczyna śmierci w Polsce. Wg badań na 100 tysięcy kobiet 15 choruje na raka szyjki macicy – to najwyższy wskaźnik w Europie. Na raka piersi umiera 30 kobiet na 100 tysięcy, głownie dlatego, że nowotwór został wykryty za późno. Nie czekaj, zbadaj się juz dziś!




Read more ►

Góry marzeń - projekt spełniający marzenia

0 komentarze
Autor: Blue Ocean Foto: Marcin Helak
 
Miłość do gór, upór, pozytywne nastawienie i dobrzy ludzie wokół – tylko tyle i aż tyle potrzeba by spełniać marzenia swoje i innych. Góry Marzeń to projekt, którego idea koncentruje się na pasji oraz niesieniu dobra – warto zatem dowiedzieć się o nim czegoś więcej.
 
 
projekt góry marzeń
„Każdy człowiek ma własną bramę, którą wchodzi w nieskończone przestrzenie nieba. Dla wielu, dla bardzo wielu, tą bramą są góry” – to cytat, który znajdujemy na stronie www.gorymarzen.pl. Wydaje się, że najlepiej odzwierciedla on pasję dwóch młodych ludzi, którzy postawili sobie za cel zrealizować swoje marzenia, a przy tym pomóc potrzebującym.
 
 
Idea projektu narodziła się w głowach Marcina Helaka i Łukasza Łagożnego – dwóch pozytywnie zakręconych alpinistów, których połączył wspólny cel – zdobycie Korony Ziemi oraz spełnienie marzeń chorych dzieci – podopiecznych Fundacji Mam Marzenie.
 
 
Marcin Helak to pochodzący ze Śremu student budownictwa na Politechnice Poznańskiej, który zakochał się w górach podczas wędrówek tatrzańskimi szlakami. Dzięki swojemu uporowi i dobremu nastawieniu udało mu się już zdobyć Mont Blanc, Kilimandżaro i Aconcagua. Teraz chce spełniać marzenia swoje i innych.
 
 
Łukasz Łagożny to z kolei mieszkaniec Sanoka, absolwent wydziału Elektrotechniki i Informatyki na Politechnice Rzeszowskiej. Góry pokochał w wieku kilku lat, gdy rozpoczął wraz z ojcem zdobywanie bieszczadzkich szczytów. Obecnie kieruje się mottem: „Życie trzeba przeżyć, a nie przeczekać…” i zdobywa kolejne szczyty.
 
 
Projekt Góry Marzeń nie może się udać bez wsparcia finansowego firm i instytucji, którym bliska jest idea CSR. To wiara w okazanie przez decydentów dobre serce i pomoc w spełnianiu marzeń, zachęciły Marcina i Łukasza do pomocy w spełnianiu marzeń chorych dzieci. Młodzi wspinacze propagują idee Fundacji Mam Marzenie i zachęcają ludzi dobrej woli do jej wsparcia. Firmy i instytucje, które włączą się w projekt Góry Marzeń i przeznaczą środki pieniężne, by wspomóc wyprawy górskie, spełnią także marzenia podopiecznych fundacji. Jakie to będą marzenia zadecydują internauci poprzez aplikację na Facebook’u. Każdy będzie mógł oddać swój głos na marzenie, które jego zdaniem powinno być spełnione.
 
 
Sami o sobie mówią: „Chcemy pokazać społeczeństwu, zwłaszcza młodym osobom, że robiąc coś szalonego można uszczęśliwić nie tylko siebie, ale i innych. Zwracamy uwagę na istotę urzeczywistniania najskrytszych pragnień dzieci cierpiących na choroby zagrażające ich życiu. Fundacja Mam Marzenie tworzy piękne dzieło, w którym chcemy uczestniczyć. Pragniemy być promykiem nadziei dla tych chorych dzieci”.
 
 
Jak podkreślają twórcy projektu, motto które im przyświeca brzmi: „Spełniając własne marzenia, spełniamy marzenia innych”.
 
 
Więcej informacji o projekcie można znaleźć na stronie www.gorymarzen.pl oraz Facebook’u: www.facebook.com/GoryMarzen



Read more ►

Człowiek, dążąc do celu, staje się silniejszy – niewzruszony niczym skała

0 komentarze
Autor: Blue Ocean  Foto: Blue Ocean


Skąd wzięło się Twoje zamiłowanie do gór?

Moja przygoda zaczęła się całkiem niedawno i zupełnie przypadkowo. Pod koniec 2007 roku mój kolega piszący pracę magisterską na temat Tatr zabrał mnie do Zakopanego. Wyjazd był bardzo krótki. Zdążyliśmy wejść na Halę Gąsienicową, wjechać na Kasprowy Wierch i przejść na Beskid. Wystarczyło to do zapoczątkowania trwającego i niesłabnącego do dziś zamiłowania górskimi krajobrazami.

Co takiego jest w górach, że właśnie na nich skoncentrowałeś swoje marzenia? Nakręcają Cię wyzwania, adrenalina czy raczej obcowanie z naturą? Jakim jesteś typem osobowości?

Odkąd pamiętam każdą wolną chwilę wolałem spędzać na łonie natury. Nie jestem domatorem, nie ciągnie mnie do miast. Żegluję, jeżdżę konno, uprawiam łowiectwo. W górach jest coś, co sprawiło, że zakochałem się w nich od pierwszego wejrzenia. Nie wiem czym dokładnie mnie przyciągają: przestrzenią, krajobrazem, ciszą i spokojem, może całokształtem? Na pewno zmiękczają moje serce.

Masz już za sobą kilka udanych wypraw, co jest najtrudniejsze w zorganizowaniu takiej ekspedycji? Jak wyglądają przygotowania?

Udając się na wyprawę nie korzystam z usług agencji turystycznej czy biura podróży. Wszystko należy przygotować samodzielnie. Rozpoczynając przygotowania trzeba wiedzieć co jest do zrobienia. W tym celu dużo się czyta: artykułów, wywiadów, relacji z takich wypraw. Trzeba przyswoić sobie wiele rzeczy, często bardzo szczegółowych: od sprzętu, przez pozwolenia, na logistyce kończąc. Nie ma chyba rzeczy łatwiejszych i trudniejszych do zrealizowania. Wszystko jest ważne, więc koncentruję się na wykonaniu kolejnego zadania, etapu. To czy jest to trudne czy nie, nie jest już dla mnie istotne.

Takie wyprawy do tanich nie należą. Jak radzisz sobie w tej kwestii?

Gdyby nie ludzie o dobrej woli, często podzielający moją pasję, nie udałoby mi się uczestniczyć w kolejnych górskich podbojach. W tym miejscu nie wypada nie wspomnieć o tych, którzy wsparli moją wyprawę na Aconcagua: firmom Marcopolo Development, KONBET, PGK w Śremie, Bricomarche, Wawrzynowicz Travel, Black Jack, OPTICO, Dach Plus, bankowi SBL w Śremie, Związkowi Solidarność, restauracji Gabała, gabinetowi Protetyka B. Siczyński oraz Politechnice Poznańskiej. Dzięki nim utwierdzam się w przekonaniu, że warto mieć marzenia.

Masz jakieś autorytety jeśli chodzi o wspinaczkę górską? Ktoś Cię szczególnie inspiruje?

Wszyscy wielcy wspinacze są godni naśladowania, poczynając od Jerzego Kukuczki przez Krzysztofa Wielickiego i Artura Hajzera na Adamie Bieleckim i Kindze Baranowskiej kończąc. Każda z tych osób, a właściwie ich życiorysy mogą inspirować do kolejnych górskich wyzwań. Są to ludzie, z których warto, a nawet wypada brać przykład.

Ile trwa i jak wygląda przygotowanie fizyczne do wyprawy? Trzeba wylewać siódme poty na siłowni?

Rzeczywiście, przy takich wyjazdach istotna jest kondycja. Bardzo ważna jest odporność na długotrwały wysiłek, dlatego też treningi sprowadzały się głównie do pływania i biegów długodystansowych. Chciałbym jednak zaznaczyć, że w górach równie istotną rolę odgrywa psychika, która pozwala przetrzymać trudne chwile i niedogodności.

I jak radzisz sobie z tym aspektem? Co najlepiej hartuje ducha? Co pomaga Ci iść dalej, gdy już nie ma sił?

Myślę, że upór, wytrwałość i chęć dążenia do celu pozwalają mi przezwyciężać stawiane przez góry niedogodności i trudności. Nie spotkałem jeszcze na swej drodze przeszkody nie do przeskoczenia. Mam nadzieję, że nie spotka mnie w życiu sytuacja, kiedy przez własną słabość będę musiał z czegoś zrezygnować. Chyba, że będę wyczuwał zagrożenie, wtedy nie będę się nawet zastanawiał.

Jak udaje Ci się pogodzić zajęcia i egzaminy na uczelni oraz inne obowiązki z wyprawami?

To jest chyba najtrudniejsze zadanie. Bywa tak, że po powrocie do kraju nie mam czasu na odpoczynek, gdyż muszę od razu wracać na uczelnię. Nie zawsze udaje się to pogodzić i często powstają zaległości, które po wyprawie muszę nadrabiać. Jednak dzięki determinacji i pozytywnemu nastawieniu wykładowców przechodzę przez to bez większych problemów.

Wróćmy do Twojej ostatniej wyprawy. To było Twoje drugie podejście do Kamiennego Strażnika – nie miałeś obaw, że znów się nie powiedzie? Nie mówię o nastawieniu, bo z takim na pewno nie dałoby się niczego realizować, ale o takiej wewnętrznej, ludzkiej obawie.

Człowiek, dążąc do celu, staje się silniejszy – niewzruszony niczym skała. Jednak obawy są zawsze. W górach nigdy nic nie jest pewne. Scenariusz piszą góry i trzeba się z tym liczyć. Podczas ostatniej wyprawy myślałem już, że się nie uda. Prognozy pogody mówiły o warunkach, które nie pozwoliłyby nawet na zbliżenie się do wierzchołka. Na szczęśnie się nie sprawdziły i dzięki podjętemu ryzyku mogliśmy zdobyć szczyt w zaplanowanym terminie.

Ryzyku?

Tak. Wbrew prognozom pogody postanowiliśmy realizować nasz plan aklimatyzacji. Co prawda podczas pierwszego wyjścia do obozu pierwszego zła pogoda nie stanowiłaby większego problemu, jednak wyżej mogłoby to być już niebezpieczne, nie mówiąc już o partiach szczytowych. Widząc, że podczas pierwszych dni aklimatyzacji pogoda nie sprawdza się podjęliśmy próbę wspinaczki do kolejnych obozów i w dalszej kolejności atak szczytowy, który zakończył się sukcesem w planowanym terminie.

Oglądałam Wasze zdjęcia z tej wyprawy na Facebook’owym profilu. Na wielu pogoda była przepiękna, jednak rozumiem, że były to fotografie wykonane jeszcze przed zasadniczą częścią wyprawy. Jakie warunki pogodowe panują tam na górze?

Aconcagua to bardzo kapryśna i nieobliczalna góra. Pogoda potrafi tam rozpieszczać, ale i nierzadko krzyżować plany próbujących zdobyć ją ludzi. Jednego dnia może być ciepło i bezwietrznie, drugiego zaś burzowo, z opadami śniegu.

Czym Aconcagua odróżnia się od innych szczytów, które miałeś okazję zdobyć?

Aconcagua była i jest dla mnie wyjątkowym szczytem. To na niej po raz pierwszy poległem i musiałem powiedzieć sobie, że najwyższy czas się wycofać. Pół roku po porażce zdobyłem Kilimandżaro, ale tak na prawdę najważniejszy był dla mnie powrót w Andy i ponowne zmierzenie się z Kamiennym Strażnikiem. Ciężko opisać uczucia jakie towarzyszyły mi podczas przemierzania tych samych szlaków w lutym tego roku. Wszystko porównywałem z doświadczeniami zeszłego roku. Nie było łatwo...

Co z tej wyprawy szczególnie zapadło w Twojej pamięci?

Łzy radości spływające po policzku podczas stawiania ostatniego kroku na szczyt.

Jak wyglądały kontakty z miejscowymi? Jacy to ludzie?

Normalni. To całkiem ucywilizowany region :)

Ale też odmienna kultura. Coś przykuło Twoją uwagę? Miałeś okazję zaobserwować jakieś typowe dla tego regionu zwyczaje czy zdarzenia?

Ludzie w Ameryce Południowej są bardzo życzliwi. Nie widać tam pędu za cywilizacją, żyją spokojnie, mają czas na wyjście w ciągu dnia na kawę ze znajomymi. Trochę odmienną od naszej kulturę zobaczyłem w Peru, w wyższych partiach gór. Tam ludzie prowadzą skromne życie, utrzymują się z tego co daje im przyroda. W jednym z domostw zaskoczył mnie widok skóry zabitego lamparta i małpa uwiązana na smyczy, niczym przydomowy pies. Jednym z przysmaków tych ludzi jest pieczona świnka morska, czyli cuy.

Wrócisz kiedyś na Kamiennego Strażnika? Czy raczej będziesz starał się za każdym razem zdobywać inne szczyty?

Byłem tam już dwukrotnie. Myślę, że na świecie jest tyle pięknych miejsc i ciekawych gór, że nie wrócę tam po raz drugi.

A więc jakie są Twoje plany na przyszłość – jaki będzie Twój kolejny szczyt?

Jestem w trakcie przygotowań do dwóch wypraw, w tym jednego dużego projektu. W najbliższym czasie, bo pod koniec lipca, wylatuję do Chin, by podjąć próbę zdobycia pierwszego siedmiotysięcznika – Muztagh Ata. O drugim projekcie jest jeszcze za wcześnie, bym mógł cokolwiek powiedzieć.

Brzmi bardzo ambitnie.

Nie tylko brzmi. To rzeczywiście jest ambitny cel. Jadę, by zmierzyć się z wysokością, jaką dotychczas nie miałem do czynienia. Szczyt zdobędę bądź nie, ale mam nadzieję, że wrócę stamtąd z plecakiem pełnym doświadczeń, które zaowocują podczas kolejnych ekspedycji.

Na jakim jesteś etapie przygotowań do wyprawy do Chin?

Skład wyprawy wyklarowany, wizy załatwione, bilety lotnicze kupione. Teraz skupiam się na zdrowiu i kulturze fizycznej.

Wygląda na to, że ta wyprawa to już pewniak. Jak długo ma potrwać?

Tak, udało się znaleźć firmy, które zechciały zaangażować się w to przedsięwzięcie wspierając je finansowo, dzięki czemu mogłem wykupić bilety lotnicze. Wylatuję 22 lipca z warszawskiego Okęcia. Do Polski wrócę 12 sierpnia. Poza granicami kraju będę dokładnie 3 tygodnie.

Co charakteryzuje ten szczyt?

Jest przede wszystkim wysoki, czyli każdy wspinacz będzie musiał zmierzyć się z długotrwałym pobytem na dużej wysokości. Mimo, że Muztagh Ata uchodzi za łatwą technicznie górę, to nie należy jej bagatelizować, gdyż silne wiatry i srogie mrozy mogą zniweczyć każde plany.

Czego życzy się uczestnikom takiej wyprawy? Wytrwałości, pogody, sukcesu?

Wszystkiego najlepszego

Dziękuję za rozmowę i życzę wszystkiego najlepszego.

Dziękuję. Proszę trzymać kciuki!



Read more ►

Oczaruj ją w te wakacje!!! Jak? Wino musujące z malinami niczym scena z romantycznego filmu

0 komentarze
Autor: AchA PR Foto: AchA PR Firma: Vinpol


Wina musujące Henkell
Kobiety nie są tak bardzo skomplikowane jak Ci się wydaje. Czasem niewielkim nakładem czasu i pracy możecie zrobić im niezwykłą przyjemność, która będzie dla nich więcej warta niż najdroższy naszyjnik czy perfumy. Są to drobne gesty. Takie, które zapamiętają na długo i będą wdzięczne… Jak to zrobić?


Opcja pierwsza...

... gdy dopiero się poznajecie. Dbasz wtedy o każdy szczegół. Chcesz ją oczarować, a nie wiesz jak? Przygotuj szampana z malinami. Będzie to dla niej dowód, że chcesz spędzić ten czas wyjątkowo. Lekkie wino musujące wzbogacone świeżymi malinami będzie doskonałym pomysłem na doprowadzenie do szaleństwa waszych kubków smakowych.


Opcja druga...

... gdy macie już lata wspólnego życia, a ona jest Twoją żoną. Jesteś w stanie zrobić dla niej wszystko, dlatego starasz się celebrować wasz każdy wspólny dzień. Chcesz zrobić jej niebywałą przyjemność? Kup butelkę wina musującego Henkel np. Henkel Rosé o winnym bukiecie oraz wytrawnym owocowym smaku. Schłodź je w lodówce do temperatury około. 7o C. Dorzucić do niego obrane, umyte i osuszone z wody maliny. Tak niewiele trzeba, aby delektować się cudownym smakiem wina Henkell, które nabierze słodyczy tego lata dzięki malinom. Przy tak sporządzonym drinku powrócą najpiękniejsze wspomnienia.


Nieważne, czy jest Twoją dziewczyną czy żoną. Nieważne, czy jesteście ze sobą długie lata, a może dopiero się poznaliście. Wina musujące Henkell pomogą Ci uczynić święto z każdego dnia.

Pojemność: 0,75l Cena: ok. 25 zł



Read more ►

5 elementów udanego życia seksualnego

0 komentarze
Autor: Ladycomp.pl  Foto: Ladycomp.pl

Zaskoczymy Cię - nie będzie to tekst o żadnych technikach miłosnych, o żadnych pozycjach seksualnych, ani o wyrafinowanych pocałunkach. Udane życie seksualne zależy od kilku kluczowych elementów, a niektórych z nich możesz nawet nie łączyć z seksem.

udane życie seksualne
1. Mocne poczucie własnej wartości
Nic nie działa tak dobrze, jak mocne poczucie własnej wartości. Możesz przestudiować kamasutrę, znać wszystkie tajniki seksu tantrycznego, ale bez mocnego poczucia własnej wartości nie będziesz miała nawet odwagi tych technik zastosować. Dlatego, choć nie jest to łatwe, pracuj nad wzmacnianiem poczucia własnej wartości codzienne. Stosuj afirmacje, przypominaj sobie swoje sukcesy, bądź świadoma własnych atutów. Daj sobie prawo do błędów, dowartościowuj i siebie, i bliskie Ci osoby. I bądź ze sobą szczera – nie rób niczego, na co nie masz ochoty (nie tylko w łóżku), albo z czym czujesz się niekomfortowo. To brak szacunku dla samej siebie.

2. Rozmowa
Zdarza się, że partner sam wie, dokąd zmierzać pocałunkami, jak długo powinny one trwać i jakie pieszczony powinny nastąpić po nich. Zdarza się. Najczęściej w amerykańskich filmach romantycznych, ale się zdarza. Nie licz jednak na to, że akurat Twój partner posiadł umiejętność czytania w myślach i realizowania niewypowiedzianych pragnień. Rozmowy na temat seksu bywają nie tylko podniecające, ale też pozwalają wam odkrywać wzajemnie własne potrzeby, preferencje, oczekiwania, zarówno w zakresie ulubionych pozycji, jak i natężenia pieszczot, gry końcowej czy spraw dotyczących higieny. Intymne rozmowy także zbliżają do siebie partnerów. Obowiązują tutaj dwie zasady: szczerość wypowiedzi i delikatność przekazu. W końcu obydwoje chcecie udoskonalić swoje życie seksualne.

3. Antykoncepcja
To naprawdę ważny składnik życia intymnego. Jeżeli nie pragniecie mieć dziecka, strach przed zajściem w ciążę może popsuć Ci całą radość ze stosunku seksualnego. Są metody nie obarczające organizmu kobiety skutkami ubocznymi i nie psujące jakości seksu, jak np. komputery cyklu Lady-Comp czy Pearly. "Choć to kobieta używa komputera cyklu, wiemy od naszych klientek, że ich partnerzy praktycznie od początku przejawiają mocne zainteresowanie nie tylko samym elektronicznym urządzeniem, ale także – cyklem kobiety." - mówi Aleksandra Demiańczyk, biolog, ekspertka ds płodności dystrybutora komputerów cyklu Lady-Comp. "Używanie przez partnerkę czy żonę komputera cyklu to także wspaniały sposób na rozpoczęcie rozmowy o biologii cyklu, życiu seksualnym i preferencjach obojga partnerów. Mężczyzna poznając cykl swojej żony dzięki urządzeniu, ma dużo większe szanse na zrozumienie jej i jej potrzeb, zmieniających się przecież wraz z cyklem. Przy stosowaniu antykoncepcji hormonalnej naturalne zwyżki libida w okolicy owulacji nie istnieją. Często libido jest obniżone przez antykoncepcję. Przy stosowaniu np. komputerów cyklu ten fakt nie istnieje, a para często na nowo odkrywa własną seksualność i namiętność."

4. Zbliżone temperamenty
Podobne temperamenty seksualne są niezmiernie ważnym elementem udanego życia intymnego. Nie istotne są tutaj globalne statyski ile razy w ciągu tygodnia Polacy, czy Europejczycy uprawiają seks i jak długo on trwa. Ważne jest to, jak często Wy macie ochotę uprawiać seks i czy są to podobne oczekiwania. Rozminięcie się z potrzebami i oczekiwaniami w tej sferze, rzutuje na wszystkie pozostałe sfery związku. Co ważne temperamenty nie ulegają zasadniczo zmianie. Oczywiście rytm seksualny pary ulega zmianie w zależności od okoliczności życiowych, jak np. urodzenie dziecka praktycznie zamyka ten rozdział przynajmniej na kilka tygodni. Po pewnym jednak czasie (krótszym, bądź dłuższym) para wraca do swojego rytmu seksualnego.

5. Miłość doskonała
Amerykański psycholog Robert Sternberg w 1986 roku zaproponował trójczynnikową koncepcję miłości. Według niego na miłość składają się: intymność, namiętność i zaangażowanie. Na początku związku nie trudno o szalone, pełne uniesień noce, gdyż namiętność w miłości romantycznej odgrywa najważniejszą rolę. Jednakże, to równowaga trzech elementów jest wyznacznikiem miłości doskonałej. Jakikolwiek niedobór jednego z elementów widać zarówno w życiu codziennym, jak i... w łóżku. Czym jest seks bez intymności? Czym bez zaangażowania? Czym bez namiętności? Już dawno naukowcy odkryli, że życie seksualne osób będących w stałych związkach jest dużo bardziej udane, niż singli. Cóż, tylko w stałym związku mamy szansę na rozwijanie wszystkich elementów miłości doskonałej.

Beata Mąkolska
konsultacja merytoryczna: Aleksandra Demiańczyk, biolog


Read more ►
 

Copyright © Blog | ekonINpoland Design by O Pregador | Blogger Theme by Blogger Template de luxo | Powered by Blogger


Udostępnij:





Tweetnij